No i mija marzec. Był to dla mnie miesiąc regeneracji, wyciszenia jak również nadzieii... przez chwilę ułożyły mi się w głowie nowe plany i perspektywy, ponieważ dostałam pracę. Byłam prze szczęśliwa. Sądziłam, że odłożę trochę pieniędzy i uda mi się pojechać z tatą na krótkie wakacje, połączone z podróżą autostopem. Niestety... z przyczyn mi do tej pory nieznanych zwolniono mnie po tygodniu pracy, mimo iż umowę miałam podpisaną na miesiąc. Wiem jednak, że życie jest po to by walczyć, więc podejmę kolejną walkę o siebie i swoje marzenia. Po świętach poszukam znowu. Nie mam wyjścia i nie mogę się poddać.
Ze spraw nieco przyjemniejszych.. zdecydowałam się na bardziej radykalną zmianę w wyglądzie:)
Mianowicie.. na skrócenie i przefarbowanie włosów:) Decyzja ta kiełkowała i dojrzewała w mojej głowie już od jakiegoś czasu, chociażby dlatego, że ciągle związuję włosy, ponad to nadeszła wiosna i chyba też psychicznie potrzebuję jakiejś zmiany.
Moje fryzurowe inspiracje:
Myślę, że fryzura byłaby funkcjonalna i wygodna ( mycie,suszenie,układanie - lubię artystyczny nieład:p ). Jeśli chodzi o kolor to raczej nie uzyskam tak jasnego jak na zdjęciach ale na pewno odrobinę chciałabym rozjaśnić. Spróbowałam upiąć sobie włosy i zobaczyć orientacyjnie jak bym wyglądała. Myślę, że całkiem fajnie:
I jak? Co myślicie?:)
Całusy,
K.