czwartek, 13 listopada 2014

Czwarty dzień

Witam:)

Tych, którzy jeszcze tu nie byli i tych, którzy zdążyli zajrzeć i zapoznać się z moją historią i motywacją:) Dzisiaj pokażę Wam jeszcze jeden dowód na to, że MOŻNA!

Tak wygląda moja sylwetka obecnie ( póki co wrzucam zdjęcie dla ogólnego wglądu- w ubraniu). Tak... Widać ile ważę, nie da sie ukryć... nie jest to rozmiar 36.

 
31.08.2014


A teraz spójrzcie jak wyglądałam w 2008 roku..





Sądzę, że ewidentnie widać różnicę:) Nie pamiętam dokładnie ile ważyłam wtedy, ale podejrzewam, że właśnie około 55kg. Do tej wagi chciałabym wrócić na pewno:) A czy uda się więcej... byłoby miło:)

Dzisiaj mija czwarty dzień mojej zmiany trybu życia i muszę powiedzieć, że widzę małe zmiany w organizmie. Chociażby to, że przez zmniejszenie porcji posiłków zaczął mi się kurczyć żołądek. Choćbym nawet chciała to nie zjem więcej niż małą miske posiłku, ponieważ po paru kęsach/łyżkach czuję, że mój brzuch stawia mi opór i zaczyna boleć ( tak samo jak bolał mnie kiedy byłam przejedzona jak jadłam za dużo). Pomijając jednak ten fakt, czuję się lepiej fizycznie, czuję się lżejsza,bo jem lekkie jedzenie i piję sporo wody:) Na prawdę to działa:)Nadal trzymam sie opcji 4-5 posiłków:)  Jestem dobrej myśli;) Za jakiś czas pewnie będę pokazywała Wam zdjęcia moich efektów:)

Pozdrawiam  i życzę miłego weekendu.

K.














3 komentarze:

  1. Dużo rzeczy dzieje się w naszej głowie, to nie żołądek, a ona kusi nas do sięgnięcia po kolejną porcję. Dobre nastawienie jest zatem wskazane. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś moją motywacją! Serio, ale się zmieniłam :D Masz świetną figurę teraz :)
    PS.
    http://zaprzysiezeni.blogspot.com/ <---1 rozdział, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy się zmienia, a niektórym to się nie podoba.. Na wszystkich zdjęciach wyszłaś ładnie! Powodzenia.

    Zapraszam --> http://moje-sprawy-codzienne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń